Wiadomości medyczne

Podatki zdrowotne WHO jako bariera, której dziś brakuje

Światowa Organizacja Zdrowia od lat podkreśla, że podatki zdrowotne mają bezpośredni wpływ na zdrowie populacji. Najnowsze raporty tej instytucji pokazują jednak wyraźnie, że w wielu krajach świata ten mechanizm przestał działać. Napoje słodzone i alkohol stają się coraz tańsze w ujęciu realnym, mimo że ich skutki zdrowotne generują rosnące koszty leczenia.

To zjawisko nie jest abstrakcyjne. Przekłada się na większą konsumpcję, szczególnie wśród dzieci, młodzieży i młodych dorosłych. Właśnie te grupy są najbardziej wrażliwe na bodźce cenowe. Gdy produkty szkodliwe stają się łatwo dostępne, profilaktyka zdrowotna przegrywa z ekonomią.

Tanie napoje i alkohol jako motor chorób niezakaźnych

WHO nie pozostawia wątpliwości. Rosnąca dostępność cenowa napojów słodzonych i alkoholu jest jednym z kluczowych czynników napędzających epidemię chorób niezakaźnych oraz urazów. Dotyczy to zarówno krajów o wysokich dochodach, jak i państw rozwijających się.

Nadmierna konsumpcja tych produktów zwiększa ryzyko otyłości, cukrzycy typu 2 oraz chorób sercowo-naczyniowych. W dłuższej perspektywie przekłada się również na wzrost zachorowań na nowotwory. Alkohol dodatkowo wiąże się z przemocą, wypadkami komunikacyjnymi i urazami, które obciążają systemy ratownictwa i opieki zdrowotnej.

WHO zwraca uwagę, że problem narasta właśnie dlatego, iż ceny nie odzwierciedlają realnych kosztów zdrowotnych. Społeczeństwa płacą za leczenie konsekwencji, podczas gdy produkty powodujące szkody pozostają relatywnie tanie.

Przeczytaj: Kolejki, których nikt nie potrafi policzyć. Resort zdrowia zauważa problem

Dlaczego obecne podatki zdrowotne są nieskuteczne

W teorii podatki zdrowotne mają pełnić funkcję ochronną. W praktyce w wielu krajach są zbyt niskie lub źle zaprojektowane. Nie nadążają za inflacją ani wzrostem dochodów ludności, przez co ich realny wpływ z roku na rok maleje.

WHO podkreśla, że brak regularnej indeksacji podatków sprawia, iż nawet formalnie wysokie stawki tracą znaczenie. W efekcie produkty szkodliwe stają się bardziej przystępne cenowo, zamiast być stopniowo wypierane z codziennej konsumpcji.

Ten mechanizm szczególnie wyraźnie widać w przypadku alkoholu, którego cena w wielu regionach świata od lat pozostaje stabilna lub wręcz spada w ujęciu realnym. To zjawisko stoi w sprzeczności z celami zdrowia publicznego.

Zadbaj o uśmiech, który daje Ci pewność siebie, wybierając implanty zębów Poznań.

Napoje słodzone – regulacje z licznymi lukami

Raport WHO pokazuje, że co najmniej 116 krajów wprowadziło podatek od napojów słodzonych. Na pierwszy rzut oka wygląda to na sukces. Problem polega jednak na tym, że opodatkowanie jest fragmentaryczne i często obejmuje wyłącznie klasyczne napoje gazowane.

Znaczna część rynku pozostaje poza realną kontrolą fiskalną. Dotyczy to między innymi soków owocowych, słodzonych napojów mlecznych oraz gotowych do spożycia kaw i herbat. Mediana podatku od napojów słodzonych wynosi około 2 procent ceny produktu, co według WHO nie ma istotnego wpływu na zachowania konsumenckie.

Choć większość państw opodatkowuje napoje energetyczne, wysokość tych podatków od lat pozostaje bez zmian. To oznacza, że ich siła oddziaływania systematycznie słabnie.

Alkohol coraz tańszy, konsekwencje coraz droższe

Jeszcze bardziej niepokojące wnioski płyną z analizy opodatkowania alkoholu. WHO wskazuje, że co najmniej 167 krajów stosuje podatki na napoje alkoholowe, a kilkanaście państw całkowicie zakazuje ich sprzedaży. Mimo to w większości regionów świata alkohol stał się bardziej dostępny cenowo.

Przyczyną jest brak powiązania podatków z inflacją oraz wzrostem dochodów. Mediana światowego udziału akcyzy wynosi 14 procent dla piwa i 22,5 procent dla napojów spirytusowych. Wino pozostaje nieopodatkowane w co najmniej 25 krajach, głównie w Europie, mimo jednoznacznych dowodów na jego szkodliwość zdrowotną.

WHO podkreśla, że ta sytuacja prowadzi do wzrostu przemocy, urazów i chorób, których można było uniknąć. Koszty społeczne ponoszą nie tylko systemy ochrony zdrowia, ale całe gospodarki.

Podatki zdrowotne jako jedno z najskuteczniejszych narzędzi

Zdaniem WHO podatki zdrowotne należą do najbardziej efektywnych instrumentów polityki zdrowia publicznego. Ich podnoszenie ogranicza konsumpcję szkodliwych produktów, a jednocześnie generuje środki na finansowanie ochrony zdrowia.

Organizacja podkreśla, że dobrze zaprojektowane podatki mogą działać podwójnie. Z jednej strony zmniejszają popyt, z drugiej pozwalają finansować leczenie i profilaktykę. Problemem nie jest więc brak narzędzi, lecz brak konsekwencji w ich stosowaniu.

Społeczne poparcie większe, niż się wydaje

Częstym argumentem przeciw podwyżkom podatków zdrowotnych jest rzekomy brak akceptacji społecznej. Dane przywoływane przez WHO temu przeczą. Badanie opinii publicznej przeprowadzone przez Gallup pokazało, że większość respondentów popiera wyższe podatki na alkohol i napoje słodzone, jeśli środki są przeznaczane na cele zdrowotne.

Mimo tego niewiele państw decyduje się na kompleksowe reformy fiskalne. Polityczna ostrożność wygrywa z długofalowym interesem zdrowia publicznego. WHO ostrzega, że taka strategia oznacza odkładanie problemu na później, przy jednoczesnym wzroście kosztów.

Inicjatywa „3 by 35” jako próba odwrócenia trendu

W odpowiedzi na narastające zagrożenia WHO uruchomiła inicjatywę „3 by 35”. Jej celem jest zwiększenie realnych cen trzech grup produktów do 2035 roku: tytoniu, alkoholu oraz napojów słodzonych.

Strategia zakłada podnoszenie stawek podatkowych, rozszerzanie opodatkowania na całe kategorie produktów oraz regularną indeksację podatków względem inflacji. To podejście systemowe, które ma zmienić nie tylko ceny, ale także nawyki konsumenckie.

W długiej perspektywie WHO liczy na spadek zachorowalności na choroby niezakaźne, ograniczenie liczby urazów oraz stabilniejsze finansowanie systemów ochrony zdrowia. Inicjatywa „3 by 35” ma być sygnałem, że zdrowie publiczne nie może dłużej przegrywać z krótkoterminową kalkulacją ekonomiczną.

Komfort w codziennych sytuacjach zapewnia dobrze zaplanowana odbudowa zębów.

Cena zdrowia, którą płacimy wszyscy

WHO jasno komunikuje, że niskie podatki to nie neutralna decyzja. To wybór, którego konsekwencje ponoszą całe społeczeństwa. Tanie napoje słodzone i alkohol oznaczają więcej chorób, więcej urazów i większe obciążenie systemów opieki zdrowotnej.

Podatki zdrowotne WHO nie są karą dla konsumentów. Są narzędziem ochrony zdrowia publicznego. Im dłużej pozostają zbyt niskie, tym wyższa staje się cena, którą płacimy jako pacjenci, podatnicy i obywatele.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *