Choroby i zagrożenia

Zaburzenia snu a choroby serca. Milion pacjentów i przełomowe wnioski

Zaburzenia snu a choroby serca to temat, który jeszcze do niedawna pozostawał na marginesie kardiologii. Przez lata lekarze skupiali się głównie na cholesterolu, ciśnieniu i masie ciała. Tymczasem najnowsze badanie opublikowane w „Journal of the American Heart Association” wyraźnie pokazuje, że jakość snu bezpośrednio wpływa na zdrowie układu krążenia.

Naukowcy przeanalizowali dane niemal miliona weteranów wojennych po 11 września. Wyniki nie pozostawiają wątpliwości – osoby cierpiące na bezsenność i obturacyjny bezdech senny znacznie częściej rozwijają nadciśnienie oraz inne choroby sercowo-naczyniowe. Co więcej, największe zagrożenie dotyczy pacjentów, u których oba zaburzenia występują jednocześnie.

COMISA – podwójne zagrożenie dla serca

Bezsenność utrudnia zasypianie lub powoduje częste wybudzenia. Z kolei obturacyjny bezdech senny prowadzi do powtarzających się przerw w oddychaniu podczas snu. Choć lekarze często rozpoznają te schorzenia oddzielnie, w praktyce bardzo często występują razem.

Specjaliści określają to współistnienie mianem COMISA. Badacze wykazali, że pacjenci z COMISA znacznie częściej zapadają na nadciśnienie i choroby układu krążenia niż osoby cierpiące wyłącznie na jedno z tych zaburzeń. Innymi słowy, zależność zaburzenia snu a choroby serca staje się szczególnie silna, gdy problemy ze snem nakładają się na siebie.

Dlaczego brak snu uszkadza układ sercowo-naczyniowy?

Sen pełni aktywną funkcję regulacyjną. W nocy serce zwalnia, ciśnienie tętnicze spada, a organizm uruchamia mechanizmy regeneracyjne. Dzięki temu układ krążenia odpoczywa i odbudowuje swoje zasoby.

Jednak gdy sen jest skrócony, przerywany lub zakłócany przez epizody bezdechu, organizm nie przechodzi w tryb regeneracji. W rezultacie:

  • wzrasta aktywność współczulnego układu nerwowego,
  • rozwija się przewlekły stan zapalny,
  • pojawia się stres oksydacyjny,
  • zaburza się regulacja ciśnienia tętniczego.

Co istotne, te procesy utrzymują się także w ciągu dnia. Dlatego długotrwałe problemy ze snem stopniowo zwiększają obciążenie serca i naczyń krwionośnych.

Regularny ruch wspiera układ krążenia i poprawia jakość snu, dlatego wiele osób decyduje się na wsparcie specjalistów takich jak fizjoterapia Poznań, aby bezpiecznie wprowadzić aktywność do codziennej rutyny.

Leczenie jednego zaburzenia nie wystarcza

Badanie pokazuje również, że lekarze nie powinni traktować bezsenności i bezdechu jako dwóch niezależnych problemów. Jeśli specjalista leczy wyłącznie bezdech, a ignoruje bezsenność, ryzyko sercowo-naczyniowe nadal pozostaje wysokie. Podobnie terapia samej bezsenności nie rozwiąże problemu, jeśli pacjent zmaga się z nieleczonym bezdechem.

Dlatego zależność zaburzenia snu a choroby serca wymaga podejścia kompleksowego. Tylko równoczesna diagnostyka i leczenie obu zaburzeń mogą realnie zmniejszyć ryzyko.

Ryzyko zaczyna się wcześniej, niż myślimy

Co szczególnie niepokojące, naukowcy zaobserwowali zwiększone ryzyko już na wczesnym etapie. Oznacza to, że zaburzenia snu nie stanowią jedynie konsekwencji choroby serca. Przeciwnie – mogą ją aktywnie inicjować.

To zmienia perspektywę profilaktyczną. Wiek czy genetyka pozostają czynnikami niemodyfikowalnymi. Natomiast sen możemy poprawić poprzez diagnostykę, terapię i zmianę stylu życia.

Warto również pamiętać, że ogólny stan zdrowia wpływa na serce, dlatego systematyczne kontrole u specjalisty, takiego jak stomatolog Kraków, stanowią element profilaktyki całego organizmu.

Sen powinien być oceniany rutynowo

Autorzy badania podkreślają, że lekarze powinni włączać ocenę snu do standardowej wizyty kardiologicznej. Tak jak mierzymy poziom cholesterolu czy kontrolujemy ciśnienie, tak samo powinniśmy pytać o jakość snu.

Zaburzenia snu są bowiem:

  • powszechne,
  • możliwe do zdiagnozowania,
  • skutecznie leczone,
  • w dużej mierze odwracalne.

Co więcej, ich leczenie może zmienić trajektorię ryzyka sercowo-naczyniowego jeszcze przed rozwojem poważnej choroby.

Przeczytaj także: Telemedycyna w Polsce. Postęp czy krok wstecz w cyfrowej ochronie zdrowia?

Co to oznacza w praktyce?

Jeśli pacjent regularnie doświadcza bezsenności, chrapie, budzi się z uczuciem duszności lub odczuwa nadmierną senność w ciągu dnia, nie powinien ignorować tych sygnałów. To mogą być wczesne objawy problemów, które w przyszłości przełożą się na nadciśnienie czy chorobę wieńcową.

Dlatego zależność zaburzenia snu a choroby serca powinna skłonić zarówno lekarzy, jak i pacjentów do zmiany podejścia. Sen nie jest luksusem ani dodatkiem do zdrowego stylu życia. Stanowi jeden z jego fundamentów.

Podsumowując, jeśli chcemy skutecznie zapobiegać chorobom układu krążenia, musimy traktować sen jako element podstawowej profilaktyki. Bez regeneracji nocnej serce pracuje bez wytchnienia – a to w dłuższej perspektywie ma swoją cenę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *